» Data: 24 Czerwca 2005; » Dystans: 220km; » Powrót...


Warszawska Masa Krytyczna Masa Krytyczna to impreza rowerowa mająca na celu przyciągnięcie jak największej liczby rowerzystów celem wspólnego przejazdu przez miasto. W trakcie przejazdu chcemy zaprotestować przeciwko traktowaniu nas, rowerzystów jak kogoś wielce niepożądanego. Słynne słowa prezydenta(!) Kaczyńskiego ?Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć? świetnie obrazują, iż problem nie jest naszym wymysłem. Masa odbywa się w każdy ostatni piątek miesiące w wielu miastach Polski. Najpopularniejszą jest Masa Warszawska, a to ze względu, iż na każdą stawia się około 2000 ludzi.

Postanowiliśmy, że musimy poczuć smak takiej wspólnej przejażdżki i 24 czerwca z wczesnego rana wyruszyliśmy naszymi rumakami w stronę Warszawy. Podróż zajęła jakieś 7 godzin w pełnym słońcu (znów opaliło mnie w stylu ?kolarskim?, czyli wszędzie nierówno) w trakcie, których pokonaliśmy wstępne 140km Po przyjeździe do samej Warszawy poszliśmy coś zjeść i wypić. Porozmawialiśmy także z warszawskimi kurierami rowerowymi. Zbliża się godzina 18. Na Placu Zamkowym ?masa? ludzi. Jak się potem okazuje jakieś 2,5 tysiąca.

W miłej atmosferze ruszamy na ulice Warszawy. Tak pokonujemy kolejne 40km. Jak się okazuje? tak nam wspólna jazda przypadła do gustu, iż spóźniamy się na ostatni(sic!) pociąg do Łodzi.

Szybkie konsultacje z panią z okienka i już wiadomo, co i jak. Dojeżdżamy do Koluszek a dalej rowerami. Tak, więc ta niespodziewana sytuacja spowodowała pokonanie kolejnych kilometrów w drodze do Łodzi (o podróży pociągiem szkoda w ogóle opowiadać, to żenada, co robi polskie PKP). Łącznie na liczniku 220km, a w pamięci super zabawa i miłe wspomnienia.