» Data: 8/9 Października 2005; » Dystans: 100km; » Relacja...


8/9 Października - Zakończenie sezonu Uczta Pieczonego Ziemniaka to tradycyjna impreza organizowana przez ZTC w ramach zakończenia letniego sezonu rowerowego. Muzyka, ognisko, wspólna przejażdżka - to tylko niektóre z atrakcji. W tym roku pojechaliśmy do dworku w miejscowości Mroga oddalonej od Łodzi o jakieś 50km.

» Data: 30/31 Lipca 2005; » Dystans: 320km; » Relacja...


30/31 Lipca - Częstochowa 30/31 lipca wraz z osobami z ZTC wybraliśmy się na XII pielgrzymkę do Częstochowy. Mieliśmy tam zostać na nocleg i wracać kolejnego dnia. Trasa w jedną stronę wyniosła około 140/160km Tak, więc łącznie na moim liczniku widniało przejechane 320km. Pogoda pierwszego dnia była piękna, ale dla pań, które lubią opalać się na swoim balkoniku. Jechać w 34 stopniowym upale to istna męczarnia. Do tego nieraz nie było żadnego wiatru, który ruszył by jakkolwiek te stojące masy gorącego powietrza. Z tego też powodu po pierwszych 50km przejechanych na raz, a dalszą trasę zdobywaliśmy w trybie godzina jazdy/godzina odpoczynku.

» Data: 24 Czerwca 2005; » Dystans: 220km; » Relacja...


Warszawska Masa Krytyczna Masa Krytyczna to impreza rowerowa mająca na celu przyciągnięcie jak największej liczby rowerzystów celem wspólnego przejazdu przez miasto. W trakcie przejazdu chcemy zaprotestować przeciwko traktowaniu nas, rowerzystów jak kogoś wielce niepożądanego. Słynne słowa prezydenta(!) Kaczyńskiego ?Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć? świetnie obrazują, iż problem nie jest naszym wymysłem. Masa odbywa się w każdy ostatni piątek miesiące w wielu miastach Polski. Najpopularniejszą jest Masa Warszawska, a to ze względu, iż na każdą stawia się około 2000 ludzi.

» Data: nieznana; » Dystans: nieznany


Bełchatów Bełchatów to miasto znane głównie z ich największej w Polsce odkrywkowej kopalni węgla brunatnego oraz elektrowni znajdującej się obok, która to generuje duży procent energii elektrycznej w skali Polski. Dlatego też pojechaliśmy zobaczyć to ?monstrum?. Trasa dosyć przyjemna, wiatr w plecy, ładna pogoda. Choć ja osobiście nie przepadam jeździć na południe ? strasznie dużo podjazdów. Pojechaliśmy na punkt widokowy (3,7 km stromego podjazdu? okropność) ? wrażenie niesamowite. Tym bardziej zjazd? prędkość 78,8 km/h. Zastanawiałem się czy dojadę na dół w jednym kawałku. Podczas drogi powrotnej miałem mały kryzys (niedaleko Pabianic) i wszystko mówiło, że nie dojadę. Ale zebrałem się w sobie i dałem radę. Po całej wyprawie pozostały bardzo miłe wspomnienia. Polecam też spróbować.